X-files: I want to forget

Tagi: kino


Film X-files bez kosmitów jest jak Indiana Jones z kosmitami - straconym czasem, którego nigdy nie odzyskam. Uwaga! Będzie dużo spoilerów (:

Po wyjściu z Indiany dodatkowo odczuwałem smutek z powodu wydanej na bilety kasy. X-files zobaczyłem na darmowym przedpremierowym pokazie, więc tym razem odniosłem jedynie straty moralne.

Film był nudny, bez klimatu i w dodatku w trakcie uśmiercili jedną z moich ulubionych aktorek, bo niestety druty wystające z dna szybu windy jakimś cudem nie zamortyzowały upadku z któregośtam piętra... (;

Na IMDb podają gatunki mystery i sci-fi. Ja bym dał bardziej drama, romance z elementami comedy i księdza pedofila z wizjami. Twórcy filmu bardziej się skoncentrowali na relacjach pomiędzy Mulderem i Scully, jej problemach z jakimś chorym dzieciakiem, któremu wkładała w głowę długie igły, niż na głównym wątku, czyli - uwaga, bo to będzie dobre - przeszczepianiem głowy jakiegoś łysego, w dzieciństwie bzykniętego przez wspomnianego wcześniej księdza pedofila, chorego na raka płuc łysego gościa do ciał kobiet porywanych przez jego gejowskiego kochanka i jeżeli dobrze pamiętam nawet męża, w wykonaniu szalonego doktorka, który w Rosji wyprodukował psa z dwiema głowami, zakilanego przy końcu filmu przez Muldera. Uff, ale długie zdanie!

Wspomniane elementy komediowe to już niestety działka dla widzów - jak się trafi na drętwych to może być nudno. Scena w której Mulder wygrzebuje się z zasypanego śniegiem samochodu została przez kogoś w kinie podsumowana tekstem "jak przebiśnieg", co skończyło się wybuchem śmiechu na sali. Na końcu, kiedy w tle pojawiają się trzy zakonnice, nasza koleżanka rzuciła "a co to? madagaskar?" i wtedy śmiechu było jeszcze więcej.

Ogólnie film polecam tylko wielkim fanom serialu - normalny człowiek się na tym zanudzi (:

Dodane: 25.07.08 10:38
Trackback: http://bartheq.com/blog/trackback/97

Komentarze

14.08.08 17:52Kasia (86.49.2.---)

Na Indiana Jonesie też byłam. Film, o ile podchodzi się do niego z dużym dystansem, jest nawet zabawny. Jednak lepiej bym się bawiła przed ulubionym serialem z popcornem w domu.

Na X-Files chciałam iść, ale druga połowa stwierdziła, że wnioskując z zapowiedzi nie ma co ryzykować. Poszliśmy na Hancocka i wyszliśmy w połowie filmu.
Teraz to już nawet boję się pójść na wall-e :)

14.08.08 17:56bartheq (62.29.175.---)

hancock byl jak dla mnie 1000x lepszy od indiany i archiwum razem wzietych (:

wall-e nawet znosny - jak to bajka. zostal mi jeszcze batman bo ostatnie plany nie wypalily a pozniej jakos nie bylo czasu...

Dodaj komentarz

Adres nie będzie widoczny na stronie.
Kod Przepisz kolorowe cyfry.